Nie będę przyznawał innym racji tylko dlatego, że głośniej krzyczą. Nie będę myślał tylko o sobie. Nie będę się zmuszał do niczego. Nie będę oszukiwał samego siebie. Nie będę uczył się pierdół, które poza rozwiązywaniem krzyżówek do niczego innego się nie przydają.
Nie przyznam, że Windows ssie. Bo go używam i jestem zadowolony. Nie przyznam, że Linux jest super - nie podoba mi się i tyle. Nie przyznam się do błędu, którego nie popełniłem.
Nie przestanę rozwijać swoich zainteresowań. Nie przestanę mieć swojego zdania. Nie przestanę się uczyć. Nie przestanę być sobą. Nie przestanę słuchać muzyki, która akurat mi się podoba. Nie szkodzi, że na sentencję 'disco polo' niektórym skręca kiszki.
Nie znoszę, gdy ktoś przez swój stosunek do tego, co robię, próbuje mnie ograniczać.
Dziękuję.