Sebastian Buczyński NNPlaya

Potęga W11

Wpis opublikowano 1 listopada 2009 o godzinie 21:30 Kategorie: Życie

A dzisiaj będzie całkiem z innej beczki, bo wydarzyło się coś, co mnie totalnie powaliło na łopatki i spowodowało długotrwałe bóle brzucha na skutek zbyt dużej dawki śmiechu.

Otóż rzecz się wydarzyła w domu odległym od mojego miejsca zamieszkania o dwa dobre rzuty beretem, mianowicie u sąsiada M. Tatuś włączył TV, a że głodny sensacji-akcji-atrakcji, to oczywiście coś o gliniarzach. Konkretnie W11.

A niefartownie scenarzyści serialu postanowili zrobić coś o grach komputerowych; skrótowo mówiąc w odcinku chłopak który się nagrał w strzelanki postanowił zabić swojego ojca, by zobaczyć, jak to jest (tu się powinna wszystkim myślącym i analizującym problem wpływu gier komputerowych na psychikę załączyć kontrolka).

Niestety tatuś ginie, a jego pociecha zostaje później złapana. Co do opiekuna mojego sąsiada (notabene rok młodszego), uwaga, ZAKAZAŁ on synowi grania w strzelaniny :D. Ze strachu? Trudno powiedzieć. A sąsiad w miarę cichy, drobnej postawy i niezbyt imponującego wzrostu... Trudno sobie wyobrazić, by we śnie zarżnął tatusia, który waży 3 razy co synek, a mierzy dwukrotnie więcej (no dobra, trochę wyolbrzymiłem). Komentarz do własnej świadomości.

Tagi wpisu: przemoc w grach, W11, morderstwo, lole życia codziennego

Agać

1 listopada 2009 o godzinie 21:48

Uśmiałam się serdecznie. Spłycanie pewnych treści, na potrzeby telewizji i maksymalne ich konwertowanie, powoduje ni mniej ni więcej, tylko chore paranoje :)

Pr0Miara

1 listopada 2009 o godzinie 21:57

Co się na tym świecie dzieje ... xD

9 listopada 2009 o godzinie 23:57

To nie jest dziwne. Po prostu jego ojciec nie rozumie gier. To tak jakby zakazał mu oglądania takich filmów (a filmy to pewnie jego pokolenie...)

Majek

29 listopada 2009 o godzinie 14:39

I co tu bardziej kształtuje psychikę, gry czy filmy. Jednak dobrze mieć głupotoodpornych rodziców ;)

Dodaj komentarz do wpisu

Kategorie wpisów

Blogroll

Chmura tagów