Notka wakacyjna
Życie Strona
Tą notkę powinienem w zasadzie napisać już na początku wakacji, jednak zawsze coś mi wypadało, aż w końcu upłynął ponad miesiąc. Teraz mam zamiar nadrobić zaległości. 
Mam nadzieję, że nikogo nie odstraszy spora objętość tego wpisu. 
Sprawa edukacji
Zacznę od szkoły. Ukończyłem (xD) pierwszą klasę liceum z bardzo dobrą, tak myślę, średnią 4,5. W sumie to poza mnóstwem szkolnej wiedzy ten rok wpoił mi także, że warto skupić się na kilku konkretnych przedmiotach, a nie samobójczo uczyć się wszystkiego jak popadnie.
Z matmy wyciągnąłem 4, ale już fizykę w ciągu drugiego półrocza poprawiłem z 3 na 5 - opłaca się ciężko pracować. Technologia informacyjna na 6, ale nie mogę powiedzieć, by mi ta ocena przyszła z łatwością. Z czwartym ważnym dla mnie przedmiotem, językiem angielskim sprawa ma się dokładnie tak, jak z fizyką. Cieszę się z tych piątek jak dziecko.
Podsumowując, w liceum nie jest tak źle. Wszyscy zawsze człowieka straszą, a gdy podejdzie mimo to bez stresu, to się nawet nie zdziwi. 
Trochę zmieniła się moja sytuacja osobista... I muszę przyznać, że owszem, jako wolny facet mam znacznie więcej wolnego czasu, jednak i tak się nie wysypiam, jak kiedyś. xD Nie da się ukryć, że wyszło mi to trochę na dobre - zacząłem poważniej traktować niektóre sprawy. Przede wszystkim bardzo dużo przemyślałem, nastąpiła, że tak powiem eskalacja moich poglądów na świat i rozmaite rzeczy. Cenię prostą uczciwość, tolerancyjność, bezinteresowność i tak dalej, nie będę zanudzał. 
Postęp
Biegnący naprzód świat i zataczający coraz szersze kręgi postęp techniczny widać nawet w moim garażu. Przesiadłem się z rowera na skuter. Wprawdzie Kingway Barracuda to chinol pełną gębą, ale i tak jestem dumnym posiadaczem.
Cieszę się z tego, co mam. 

Co dalej?
Ostatnio doszedłem do wniosku, że dobrze byłoby nadal zagłębiać się w PHP i webdeveloperkę. Uważam to za swoje hobby, które dodatkowo powoli krystalizuje się w zawód. Toteż nie chcę stać w miejscu, rozwijam się w miarę możliwości każdego dnia (chyba, że to dzień po imprezie, wtedy trochę gorzej z wyrobieniem normy
). Postanowiłem też dzielić się swoją wiedzą - na blogu zacznę zamieszczać artykuły dotyczące PHP, może PostgreSQLa, którego obsługi teraz się uczę? Na pewno znajdzie się coś o Kohanie. 
PS: Problemy, jakie miewają Linuksy z chipsetem P35 skłoniły mnie do pozostania na Windowsie (aktualnie RC1 siódemki). Nie żałuję, przynajmniej nie mam masy problemów, z którymi właściciele otwartych systemów muszą się borykać, jak na przykład brakujące sterowniki. 