Nie
ŻycieNie będę...
Nie będę przyznawał innym racji tylko dlatego, że głośniej krzyczą. Nie będę myślał tylko o sobie. Nie będę się zmuszał do niczego. Nie będę oszukiwał samego siebie. Nie będę uczył się pierdół, które poza rozwiązywaniem krzyżówek do niczego innego się nie przydają.
Nie przyznam....
Nie przyznam, że Windows ssie. Bo go używam i jestem zadowolony. Nie przyznam, że Linux jest super - nie podoba mi się i tyle. Nie przyznam się do błędu, którego nie popełniłem.
Nie przestanę...
Nie przestanę rozwijać swoich zainteresowań. Nie przestanę mieć swojego zdania. Nie przestanę się uczyć. Nie przestanę być sobą. Nie przestanę słuchać muzyki, która akurat mi się podoba. Nie szkodzi, że na sentencję 'disco polo' niektórym skręca kiszki.
Nie znoszę...
Nie znoszę, gdy ktoś przez swój stosunek do tego, co robię, próbuje mnie ograniczać.
To wszystko
Dziękuję.
I słusznie... jeżeli ktoś Cię ogranicza, no to trza zignorować
(Ja osobiście padłam jak zapytałeś o całki, ale broń boże! Nie dlatego, że głód wiedzy mnie rozśmieszył, tylko fakt, że znowu nic nie rozumiem z fizyki ;P I bez całek :p)
A muzyka? O gustach się nie dyskutuje, ale nauczona doświadczeniem nigdy się nie zarzekam, że czegoś nigdy nie będę słuchać